Przeraża Cię wizja kilkuletniego studiowania? A może rozpaczasz, bo nie poszło Ci na maturze i nie dostaniesz się na żadną sensowną uczelnię? Nie masz pomysłu na życie i chcesz wybrać pierwszy lepszy kierunek? W takim razie przyjmij do wiadomości, że nie jesteś odosobniony w swoich wątpliwościach i póki co, studia są w naszym kraju nieobowiązkowe. Nie musisz mieć „papierka”, aby zdobyć dobrą pracę i zamiast rozpaczać po oblanej maturze, sprawdź dobrze płatne zawody bez studiów.
Najlepszy zawód bez studiów? Programista!
Według statystyk młodszy programista (czyli osoba praktycznie bez doświadczenia) może zarabiać nawet 6000 zł brutto na kontrakcie! Mniej, ale wciąż dużo (ok. 5000 zł), zarabiają początkujący zatrudnieni na umowę o pracę. Oczywiści starszy programista może liczyć na znacznie wyższe wynagrodzenie w granicach 12 000 zł brutto na kontrakcie. Jak widać, w kategorii dobrze płatne zawody bez studiów, programista wygrywa w cuglach. I tu niespodzianka – nawet w dużej firmie Twoje „średnie niepełne” nie będzie przeszkodą w rekrutacji. W tej branży liczą się przede wszystkim umiejętności, dlatego warto zrobić dobry kurs programowania, zainwestować w literaturę branżową i skorzystać z bezpłatnych praktyk w firmie IT lub agencji reklamowej.
Dobrze płatny zawód bez studiów – przedstawiciel handlowy
Zarobki przedstawicieli firm farmaceutycznych są często przedmiotem anegdot i „miejskich legend”. Jednak bez względu na branżę, przedstawiciel może zarobić całkiem sporo jak na polskie warunki , bo w granicach 4000-6000 zł brutto. Poza wynagrodzeniem podstawowym przedstawiciel zarabia na prowizjach od sprzedaży, a ponadto może liczyć na dodatkowe korzyści – samochód, telefon i laptop służbowy, prywatną opiekę medyczną i kartę MultiSport. Co ważne, przedstawiciel handlowy to dobrze płatny zawód, który nie wymaga studiów. Najważniejsze są umiejętności miękkie, tj. zdolności negocjacyjne, komunikatywność i operatywność. Atutem będzie znajomość technik sprzedażowych, dlatego warto zrobić odpowiedni kurs lub uczestniczyć w warsztatach marketingowych.
Dobry zawód bez studiów? Kierowca!
Jeśli masz prawo jazdy i lubisz prowadzić, zawsze możesz zostać zawodowym kierowcą. Oczywiście najlepiej płatne i najczęściej spotykane oferty wymagają prawa jazdy kategorii C /C+E. Jako kierowca ciężarówki możesz jeździć na trasach międzynarodowych, ale z łatwością znajdziesz również bardzo dochodową pracę za granicą (zwłaszcza w Niemczech). W Polsce kierowcy tira mogą zarobić do 3500 zł netto, natomiast zatrudnieni bezpośrednio przez niemiecką firmę mogą liczyć na wynagrodzenie nawet do 11 000 zł. Z pewnością kierowca to dobrze płatny zawód bez studiów, jednak musisz najpierw zainwestować w kurs prawa jazdy, a dodatkowo uzyskać świadectwo kwalifikacji zawodowych. Jednak co najważniejsze – żaden pracodawca nigdy nie zapyta Cię o wykształcenie wyższe.



W obecnych czasach zakup mieszkania/domu obciążonego hipoteką nie jest niczym niezwykłym i nie należy „bać się” takiego rozwiązania. Musisz jednak wiedzieć, że hipoteka przypisana jest do nieruchomości, nie zaś jej właściciela. Jeśli zatem poprzedni właściciel nie spłaci długu (np. kredytu hipotecznego), wierzyciel hipoteczny ma prawo do zaspokojenia swoich roszczeń poprzez zlicytowanie nieruchomości, nawet jeśli należy ona już do nowego właściciela.
Jeśli sprawdzisz ofertę edukacyjną uniwersytetów i wyższych szkół prywatnych, możesz doznać lekkiej konsternacji. Wiele uczelni dość liberalnie podchodzi do nauki tego zawodu, kierując swoją ofertę do wszystkich kandydatów – jedynym wymogiem jest ukończenie jakichkolwiek studiów wyższych na poziomie licencjackim lub magisterskim.
W standardowej sytuacji to pracodawca decyduje, kiedy pracownik może skorzystać z urlopu. Powinien przy tym wziąć pod uwagę wnioski urlopowe pracowników oraz konieczność zachowania ciągłości prac, aby umożliwić sprawne funkcjonowanie zakładu pracy. Od tej zasady istnieje wyjątek – pracodawca musi zgodzić się na urlop wypoczynkowy, jeśli pracownik chce z niego skorzystać bezpośrednio po urlopie macierzyńskim lub rodzicielskim.
Przyjęło się, że chwilówka to szybka pożyczka udzielana także dłużnikom i osobom bez stałych dochodów. Jednak w przypadku nowych firm na rynku można zauważyć tendencję wprost przeciwną. Każda ze sprawdzonych przez nas instytucji dokonuje weryfikacji klienta w bazach BIK, BIG, KRD i ERIF. Na dwadzieścia jeden nowych chwilówek internetowych, dziewięć wymaga stałego dochodu, potwierdzonego zaświadczeniem od pracodawcy lub oświadczeniem klienta. Niektóre firmy stawiają nietypowe warunki, takie jak wykształcenie średnie lub wyższe, wskazanie drugiej osoby do kontaktu lub wyciąg z konta za ostatnie 3 miesiące. Zmienia się również wiek potencjalnego dłużnika. Choć nadal wiele firm udziela pożyczek już 18-latkom, na rynku pojawiły się nowe chwilówki przez Internet dostępne dopiero od 20, 21, 22, a nawet 28 i 33 lat! Trudności z przyznaniem pożyczki będą mieli również seniorzy – wcześniej widełki zamykały osoby do 75 roku życia, natomiast wiele nowych ofert jest przeznaczonych dla osób max 60 i 72 lata.
Pieniądze to podstawowy motywator osób, które zastanawiają się nad pracą w branży IT. Wprawdzie zarobki początkującego programisty oscylują wokół 2000 zł na rękę, jednak wystarczy 2-letnie doświadczenie, by wynagrodzenie urosło do 5-6 tys. złotych brutto. Około 25% programistów otrzymuje powyżej 9 tys. brutto, przy czym wynagrodzenie zależy od języka programowania. Najwięcej zarobisz jako Java developer i C++ developer oraz jako specjalista od aplikacji mobilnych. Górną granicę zarobków zamyka senior project manager, którego pensja może wynosić od 17 do 28 tys. złotych brutto. Powyżej 10 tys. złotych zarobisz także na stanowiskach: project manager, network administrator, software architect, IT architect oraz IT analyst. Jedno jest pewne, zawód programisty jest opłacalny i pozwala uzyskać wysokie zarobki w stosunkowo krótkim czasie.
Oczywiście nie każdy 13 latek zostanie dziecięcym modelem, członkiem profesjonalnego chóru dziecięcego, dobrze opłacanym sportowcem czy aktorem. Większość młodocianych szuka pracy na czarno, zwykle w restauracjach, w rolnictwie, przy roznoszeniu ulotek, a nawet na budowie. Niektórzy chcą zarobić na markowe ciuchy, inni marzą o pierwszym w życiu smartfonie czy nowym komputerze.
Według danych Banku Światowego najlepsze oprocentowanie lokat odnotowano w Zimbabwe – w 2016 roku mieszkańcy tej południowoafrykańskiej republiki mogli zarobić na depozycie nawet ponad 120% w skali roku! Na daleko skromniejsze zyski, choć nadal bardzo wysokie, mogli liczyć mieszkańcy Argentyny, gdzie w 2016 r. banki oferowały lokaty na ok. 20%. Dwucyfrowe oprocentowanie lokat pojawia się też na Madagaskarze, w Iranie, Indonezji i Uzbekistanie. Niestety, wysoki zysk z lokaty zwykle jest wynikiem fatalnej kondycji gospodarczej państwa oraz horrendalnie wysokiej inflacji, która de facto „zjada” większą część oszczędności. Co ciekawe, na zyski nie mogą narzekać mieszkańcy państw wschodnioeuropejskich, tj. Ukrainy, Gruzji i Rosji, gdzie stopa inflacji jest niższa niż średnie oprocentowanie lokat.
Jeśli zleceniobiorca zarobił na umowie zlecenie lub o dzieło więcej niż 200 zł, wówczas to na nim ciąży obowiązek rozliczenia podatku. W tym przypadku również obowiązuje stawka 18%, jednak podatek obliczany jest inaczej. Najpierw należy odjąć od wynagrodzenia brutto składki ZUS (jeśli występują) oraz koszty uzyskania przychodu (obliczane od kwoty brutto pomniejszonej o składki ZUS). Następnie tak wyliczoną kwotę mnożymy przez stawkę 18% i od wyniku odejmujemy składkę na ubezpieczenie zdrowotne – uzyskana kwota stanowi zaliczkę na podatek dochodowy. Po zakończeniu roku podatkowego zleceniodawca wypełnia deklarację PIT-11, która posłuży zleceniobiorcy do obliczenia i odprowadzenia podatku od umowy.
W Polsce nie istnieją studia „księgowe”, dlatego musisz wybrać pokrewny kierunek z dziedziny finansów. Najbardziej popularny to finanse i rachunkowość, dostępny zarówno w formie studiów I i II stopnia, jak i podyplomówki. Co ważne, na studia II stopnia i podyplomowe mogą aplikować absolwenci studiów niezwiązanych z księgowością. Teoretycznie zatem, możesz studiować nawet filologię angielską i starać się o przyjęcie na finanse i rachunkowość. Niemniej, publiczne uczelnie wymagają nadrobienia różnic programowych, co zostanie zweryfikowane poprzez testy lub rozmowę kwalifikacyjną. Niestety, studia z księgowości są na tyle wymagające i trudne, że osoby „zielone” w temacie finansów polegną już w I semestrze na nowym kierunku. Aby pracować w księgowości możesz również ukończyć takie studia jak: